My experience with colorpHlex at Sunflower Salon [] Moje wrażenia po zabiegu colorpHlex w salonie Sunflower

My experience with colorpHlex at Sunflower Salon


Lifestyle

14 July 2016

IMG_1025

IMG_1016

While visiting Poland I could not take the opportunity to visit the hairdresser. My first beautiful silver strands have started to multiply so covering them with a colour was most desirable. I have also decided for colorpHlex treatment (more information about this you can find here)

My friend helped me in choosing the hairdressing salon and it was a good suggestion. We decided for Sunflower Salon in Torun witch is situated on Konopackich 27. I arranged the visit 3 weeks before and after the arrival I was overjoyed and couldn’t wait for the 2 hours during which someone will be brushing, touching and stroking my hair (I love it!).

Looking at my previous negative experience with hairdressers I tried to approach things positively and without bias. I don’t know why for some hairdressers 2 cm means 5 cm or warm tone is cool tone…

Emila, my hairdresser- beautiful and nice person, immediately stole my heart after saying one crucial sentence: ‘I can see cool tone here’.  All previous hairdressers dyed my hair warm shades of brown which drove me crazy because after 2 weeks I had a reddish colour of my hair.

IMG_1022

I was offered still water to drink and in the company of my friend and the hairdresser I spent a nice time. How important it is to feel good and not to stress over the result of colorization.  I completely put my faith in Emilia. She applied the color on my roots and combed down my hair leaving the ends where dye was not required.

After rinsing the dye out, she applied a product called Colorphlex and wrapped my hair up with a foil. With such a „helmet” I spent 20 minutes under heater that increases the temperature for better absorption result.

IMG_1036

IMG_1027

IMG_1033

She washed my hair and dried using brush and the effect was very noticeable. The hair was smooth and easy to brush. And that shine!
 Finally, I decided on subtle curls. Using curling irons and crimper (only at the base of the hair to lift it up a little bit) Emilia created a miracle on my head, which I wore for 3 days.

Today, after over a month since I had the treatment I can safely say that I still see differences in the look and feel of my hair. They are soft, easy to comb and have a beautiful shine.

 In 3 weeks I am going to have Olaplex treatment, which is very similar to the one I described above. Of course, my own review regarding the treatment will also be on the blog.

 Do you also have fear of hairdressers?
Do you have any experience with colorpHlex or Olaplex?

IMG_1017

Translated by Violette


Moje wrażenia po zabiegu colorpHlex w salonie Sunflower

Lifestyle

14 Lipiec 2016

IMG_1025

IMG_1016

Będąc na ostatnim wyjezdzie w Polsce nie mogłam nie skorzystać z okazji i odwiedzić fryzjera. Moje włosy nabierają juz pięknego srebrnego koloru wiec koloryzacja była jak najbardziej wskazana. Zdecydowałam sie na także na zabieg colorpHlex (wiecej o tym zabiegu możecie przeczytać tutaj).

W wyborze salonu fryzjerskiego pomogła mi moja przyjaciółka i była to dobra sugestia.  Zdecydowałam się na salon Sunflower, który znajduje się w Toruniu przy ulicy Konopackich 27. Na wizytę umówiłam się 3 tyg wcześniej i zaraz po przylocie biegłam uradowana z myślą o tych 2 h podczas których ktoś będzie czesał, dotykał i gładził moje włosy (uwielbiam!).

Patrząc na moje poprzednie negatywne doświadczenia z fryzjerami starałam się podejść do sprawy pozytywnie i bez uprzedzeń. Nie wiem czemu tak jest ale dla fryzjerów 2 cm to 5 cm albo ciepły odcień to zimny…

Moja fryzjerka, Emila, okazała się piękną, sympatyczna istotką, która od razu po wypowiedzeniu „ja tu widzę chłodny odcień”  skradła moje serce. Wszyscy poprzedni fryzjerzy na przekór farbowali mi włosy na ciepłe odcienie brązu co doprowadzało mnie do szału ponieważ po upływie 2 tyg kolor miał rudawe odcienie.

IMG_1022

Poczestowana wodą, w towarzystwie mojej przyjaciółki i fryzjerki spędziłam miło czas. Jakże ważne jest aby czuć się dobrze i nie stresować się wynikiem koloryzacji. W pełni zaufałam Emili, która nałożyła mi farbę na odrosty i zczesała ją grzebieniem w dół włosów zostawiając końcówki, które farbowania nie wymagały.

Po spłukaniu farby, nałożyła mi na włosy produkt colorpHlex i owinęła folią. Z takim „kaskiem” spędziłam 20 min pod podgrzewaczem aby temperatura pomogła w procesie chemicznym.

IMG_1036

IMG_1027

IMG_1033

Włosy zostały umyte i wysuszone na szczotce a efekt był bardzo widoczny. Włosy były gładkie łatwo się rozczesywały i ten blask!
Ostatecznie zdecydowałam się na delikatne loki. Przy użyciu lokówki i karbownicy (tylko przy nasadzie włosów aby unieść je odrobine) Emila wyczarowała cudo na mojej głowie, które nosiłam przez 3 dni.

Teraz po ponad miesiącu od zabiegu śmiało mogę stwierdzić iż nadal widzę różnice w wyglądzie i dotyku moich włosów. Są miękkie, łatwo się rozczesują i pięknie błyszczą.

Za 3 tyg będę miała przeprowadzany zabieg Olaplex, który jest bardzo podobny do tego opisanego wyżej. Oczywiście relacja z tego wydarzenia będzie rownież na blogu.

Czy Wy też boicie sie fryzjerów?
A może macie jakieś doświadczenia z colorpHlex lub Olaplex?

IMG_1017


Follow:
Instagram

1 komentarz

  1. Aga
    14 lipca 2016 / 16:28

    Ja rowniez sie wybieram na zabieg olaplex we wrześniu 🙂 mam nadzieje ze efekt bedzie tak samo spektakularny jak u ciebie po tym 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *